|
Czy Franz Kafka wierzył w Boga
?
Autor: dr Daniel Kalinowski
1. Nuda w synagodze
Franz Kafka urodził się w żydowskiej rodzinie coraz słabiej
pielęgnującej związki z tradycją narodową i religijną. Znakomity
biograf Klaus Wagenbach dostarcza w tej materii szereg dokumentów wykazujących
religijne zaangażowanie rodziny zwłaszcza ze strony matki pisarza. (1)
Późniejszy autor "Procesu" od
dzieciństwa uczestniczył w ważniejszych świętach obyczajowych i religijnych
praskich Żydów. Ważny dla pobożnego żyda obrzęd bar mitcvah (w chrześcijańskim
nazewnictwie powiedzielibyśmy konfirmacja), w którym biorą udział chłopcy
w wieku około trzynastu lat, Franz Kafka odbył w Zigeuner Synagoge (Cygańska
Synagoga), świątyni żydów o asymilacyjnym podejściu do austro-węgierskiej
państwowości i kultury. Jego rodzice i on sam w miarę
regularnie uczestniczyli w ceremoniach i modlitwach odbywających się w
Pinkasowej Synagodze. (2) Nie były to jednak żarliwe
modlitwy skoro Kafka wspomina później:
(...) dziś jeszcze pamiętam, jak
(będąc dzieckiem) formalnie tonąłem w straszliwej nudzie i bezsensowności
tych godzin w templu; było to coś w rodzaju przedszkola zorganizowanego
przez piekło jako przygotowanie do przyszłego życia urzędniczego. (3)
Z czasem żarliwość religijna rodziców ostyga, doprowadzając
Kafkę do mocno odczuwanego rozdarcia między chęcią dalszego poznawania
sakralnego przekazu judaizmu a obojętnością religijną typową dla zasymilowanych
Żydów, którą tak szeroko widział wśród swoich przyjaciół i znajomych.
Pisarz nie odnajduje w rodzicach wsparcia i zrozumienia, za głównego winnego
takiej sytuacji uważa ojca:
Ratując się przed Tobą równie
mało oparcia znalazłem w żydostwie. (...) Ale co to było za żydostwo,
które otrzymałem od Ciebie! W ciągu lat nastawiłem się na trzy jego
rodzaje. Jako dziecko czyniłem sobie wyrzuty, tak jak i Ty, ponieważ
nie dość pilnie chodziłem do templu, nie pościłem i tak dalej. Wierzyłem,
że w ten sposób robię krzywdę nie sobie, lecz Tobie, a świadomość winy,
ta przecież była zawsze na podorędziu, przenikała mnie.
Później, jako młody mężczyzna, nie rozumiem, jak Ty z tym nic żydostwa,
którym dysponowałeś, mogłeś mi robić wyrzuty, że nie starałem się (...)
kultywować podobnego nic. (...)
Jeszcze później ujrzałem tę sprawę jednak znów inaczej i pojąłem, czemu
wolałeś sądzić, że również w tej mierze zdradzam Cię złośliwie.
(4)
Jednakże w pismach intymnych (dzienniki i listy) Franza
Kafki co pewien czas pojawiać się będą sygnały świadczące o wnikliwym
zainteresowaniu żydostwem, co wiązać można z procesem budowania własnego
"ja" pisarza. W Dziennikach z lekką dumą, pozytywnym akcentem
na rodzinę ze strony matki i nostalgią przytoczone zostaje rodzinne podanie
o przodkach:
Nazywam się po hebrajsku Amszel,
jak dziadek mojej matki z linii macierzystej, który jako bardzo bogobojny
i uczony mąż o długiej siwej brodzie żyje jeszcze w pamięci mej matki,
choć miała sześć lat, gdy zmarł. (...) Jeszcze bardziej uczonym mężem
niż dziadek był pradziad matki szanowany jednako przez chrześcijan i
Żydów; w czasie pewnego pożaru dokonał się na skutek jego bogobojności
cud, ogień przeskoczył jego dom, oszczędzając go, podczas gdy otaczające
domy spłonęły. (D 25 XII 1911) (5)
Tak ciepłe emocjonalnie wpisy nie zdarzają się jednak często.
Codzienność życia religijnego asymilujących się żydów nie stanowiła tradycji
żywej. Dlatego też kiedy Kafka uczestniczy w rodzinnych uroczystościach
o religijnym wymiarze, przybiera postawę obserwatora, zimnego sprawozdawcy,
który nie wydaje się, aby był pozytywnie przejęty opisywaną rzeczywistością:
Dzisiaj przed południem obrzezanie
mojego siostrzeńca. Mały, krzywonogi człowieczek, Austerlitz, mający
za już sobą dwa tysiące osiemset obrzezań, dokonał tego zabiegu nader
zgrabnie. (...) Widać teraz krew i nagie mięso; moul manipuluje w tym
krótko swymi drżącymi palcami o długich paznokciach. (...) Teraz jeszcze
tylko krótka modlitwa, podczas której moul pije wino i parę kropel wina
przenosi na wargi dziecka swymi dotąd nie całkiem oczyszczonymi z krwi
palcami. Obecni modlą się: "Jak oto dostąpił włączenia w zakon,
tak niechaj dostąpi poznania Tory, szczęśliwego małżeństwa i popełnienia
dobrych uczynków." (D 24 XII 1911)
W późniejszych latach autor Przemiany
sam lub w towarzystwie przyjaciół odwiedza świątynie żydowskie (Pinkasowa
Synagoga, Staro-Nowa Synagoga), spotyka rabinów i cadyków przebywających
z wizytą w Pradze. Wydaje się, iż głównym celem tych wypraw jest chęć
uspokojenia targających pisarzem sprzeczności. Z jednej bowiem strony
przeżywał wobec tradycji żydowskiej fascynację i podziw, ze strony drugiej
rozczarowanie i krytycyzm. Z takiego właśnie rozchwiania biorą się dziennikowe
zapisy typu:
Z Maksem i Langerem w sobotę u rabina cudotwórcy.
(...) Dużo dzieci na chodniku i na schodach. Gospoda. Na górze zupełnie
ciemno, parę kroków po omacku z rękami wyciągniętymi w przód. Pokój
pełen bladego zmierzchu, białoszare ściany, kilka drobnych kobiet i
dziewcząt, białe chusty na głowach, blade twarze stoją wokoło, skąpe
ruchy. Wrażenie bezkrwistości. Pokój sąsiedni. Wszędzie czerń, pełno
mężczyzn dorosłych i chłopców. Głośne modły. (...) Nasz rabbi był w
jedwabnym chałacie, spod którego widniały kalesony. Włosy na grzbiecie
nosa. Obramowana futrem czapka, którą ustawicznie przesuwa. Rabbi jest
brudny i czysty: właściwość ludzi intensywnie myślących. Drapie się
po brodzie, siąka nos przez palce na podłogę, wtyka palce w potrawy
- ale gdy położy na chwilę rękę na stole, widać białość skóry, podobną
biel widziało się chyba tylko w dziecięcych wizjach. Zresztą wtedy i
rodzice byli czyści. (D 14 IX 1915)
Pierwszy z biografów Kafki - Max
Brod - często pisze w swoich książkach o autorze "Zamku"
o żydowskim aspekcie życia i twórczości przyjaciela. Nazywa nawet ostatni
okres życia Kafki okresem kształtowania się postawy religijnej. Brod
podkreśla zwłaszcza fakt uczęszczania pisarza na kursy do Wyższej Szkoły
Wiedzy Judaistycznej w Berlinie i na pokaźną ilość tekstów hebrajskich,
jakie Kafka pozostawił po owych studiach. Program zajęć
w szkole tej obejmował przeczytanie szeregu tekstów w języku hebrajskim,
dokonywanie ich tłumaczeń na język niemiecki oraz zapoznaje się z kulturą
duchową Żydów. (6)
Trzeba wszakże pamiętać o "brązownictwie" biograficznym
Broda, który pragnął ze swego przyjaciela uczynić
niemal świętego. (7) Fakt angażowania się Kafki w duchowe
dziedzictwo judaizmu jest sprawą dyskusyjną. Decyzja studiowania tradycji
żydowskiej nie musiała przecież oznaczać bezdyskusyjnej konfesji pisarza,
być może była chęcią intelektualnego zgłębienia dziedzictwa, nie zaś aktem
powrotu do synagogi. Pewną oschłość i dystans wyczuć można w tonie zacytowanych
już wcześniej zdań. Atmosfera świątyni i rytuału wydaje się być Kafce
obca, w jego zaś obserwacjach ciągle przebija się perspektywa racjonalisty
i sceptyka:
Staro-Nowa synagoga wczoraj. Kol Nidre. Stłumiony
szwargot giełdziarski. W przedsionku puszka z napisem: "Błogich
darów cicha władza wsze niechęci rozpogadza." Wnętrze jakby kościelne.
Trzej nabożni, widać wschodni Żydzi. W pończochach. Pochyleni nad modlitewnikami
naciągnąwszy całun modlitewny na głowę, możliwie jak najbardziej skurczeni.
Dwu z nich płacze, czyżby tylko na skutek wzruszenia z powodu świąt?
Może jednego z nich bolą tylko oczy, przelotnie przykłada do nich jeszcze
chustę rytualną, by natychmiast znów zbliżyć twarz do tekstu. (D 1 X
1911)
Kafkę więc jednocześnie odpycha i przyciąga współczesna
mu religijna postać judaizmu. Z jednej strony negatywnie ocenia coraz
większą obojętność religijną Żydów zachodnich (za takiego zresztą sam
się uważa), z drugiej nadzieję na odnowienie żydostwa widzi w aktywności
Żydów Wschodu. Ale nawet i tu nie może się pozbyć obaw
i nieufności. Pisarz na przykład ze sporym zainteresowaniem obserwuje
działalność Martina Bubera, literata i myśliciela odkrywającego szerokim
kręgom czytelniczym tradycję chasydyzmu (8), jednakże
już krytycznie ocenia jego styl i znaczenie inicjatyw:
Mianowicie Buber ma wykład o micie
żydowskim (...) już go słyszałem [Bubera - przyp. D. K.] robi na mnie
wrażenie puste, we wszystkim, co mówi, czegoś brak. (Na pewno jednak
bardzo dużo wie, wydał Historie chińskie) (...) (9)
Kafka odrzucił judaizm form i ceremoniału, jednakże na
zawsze pozostał pod silnym wpływem jego intelektualnego, obyczajowego
i sakralnego aspektu. Z innej perspektywy patrząc można też powiedzieć,
iż pisarz z Pragi został przez tradycję tę odrzucony. Mimo bowiem dużego
zainteresowania pod koniec życia pisarza żydostwem, mimo studiowania hebrajskiego
i chęci poślubienia w religijnym ceremoniale ostatniej towarzyszki życia
- Dory Dymant (Diamant), wszystkie te próby zostały przekreślone jednym
słowem chasydzkiego rabina, który na pytanie o możliwość ich małżeństwa
powiedział krótkie: "nie!".
2. Nieruchome karty Biblii
Franz Kafka, choć zwątpił w sens współczesnej mu żydowskiej obrzędowości
religijnej, często z rodzajem ciepła i tkliwości pisze o przeszłości żydostwa,
o egzotycznych dla niego chasydzkiej odmianie judaizmu, o ludziach, którzy
sposobem życia i prostotą zdawali się realizować przesłania Talmudu czy
Biblii. Dzienniki pisarza często przywołują talmudyczne podania, przeczytane
czy zasłyszane od przyjaciół (ważna rola Izaaka Löwy'ego i Georga Mordechaja
Langera) informacje o przebiegu obrzędów rytualnych. Kafka na własny sposób
analizuje wywodzące się z tradycji żydowskiej: wielkość i nikłość człowieka,
problem zła i grzechu, etyki, stosunków międzyludzkich, model kobiety
i małżeństwa. Oczywiście Talmud nie zamykał się dla Kafki tylko w tej
problematyce. Swe zainteresowania rozciągał pisarz również na sferę doktrynalną
judaizmu, przepisy religijne, prawodawstwo żydowskie i na inne jeszcze
przestrzenie.
Najprawdopodobniej inspirującą rolę spełniły tu książki
wspomnianego już Martina Bubera, które racjonalistycznie nastawionym do
rzeczywistości niemieckojęzycznym żydom Pragi przynosiły ekstatyczność
i cudowność chasydów Wschodu, posługujących się jidisz. (10)
Wśród zapisów dziennikowych Kafki kilkakrotnie znajdziemy opisy wielkich
cadyków chasydzkich, rytuałów obrzezania i zachowań społecznych. Przytoczenia
te pełne są swoistej magii i atmosfery niezwykłości, tak charakterystycznej
dla chasydyzmu:
Zebrania chasydów, na których z pogodą ducha rozprawiają
o zagadnieniach Talmudu. Gdy konwersacja utyka albo gdy ktoś z obecnych
nie bierze w niej udziału, wynagradzają to sobie śpiewem. (...) Pewien
rabin cudotwórca, miewający często halucynacje, podczas jednej z takich
rozpraw zatopił nagle swe oblicze w opartych na stole rękach i wśród
powszechnego milczenia przetrwał w tej pozycji trzy godziny. Gdy oprzytomniał,
zapłakał i zaśpiewał całkiem nieznanego, skocznego wojskowego marsza.
Była to melodia, przy której dźwiękach właśnie w tej chwili Anioły Śmierci
towarzyszyły lecącej do nieba duszy pewnego rabina cudotwórcy, zmarłego
o tej porze w pewnym bardzo odległym rosyjskim mieście. (D 26 XI 1911)
Interesujące są również rozważania pisarza, których
treść stanowią problemy zaczerpnięte z tradycji starotestamentowej. Notatki
Kafki posiadają w tym przypadku nie tylko informacyjny, ale i egzystencjalno-psychologiczny
wymiar. Biblijne sytuacje przenosi on bowiem do świata swojego życia pełnego
wahań i nie zawsze szczęśliwych wyborów, przez co wpisy nabierają szczególnego
emocjonalnego i prywatnego tonu:
Otworzyłem Biblię. O niesprawiedliwych sędziach.
Odnajduję tu więc własne przeświadczenie lub przynajmniej to przeświadczenie,
które zawsze w sobie samym stwierdzałem. Nie ma to zresztą znaczenia;
w takich sprawach nie kieruje mną nigdy widzialna moc; karty Biblii
nie trzepocą przede mną. (D 16 IX 1915)
Mimo wspomnianego w zapisie braku "trzepotu kart Biblii"
Kafka ciągle podejmuje sakralne motywy. Niekiedy biblijne historie przyjmują
w jego zapisach dziennikowych formę nie tyle mistycznych wizji, co intelektualnych
roztrząsań, skrótowo zapisywanych zdań, dających asumpt do dalszych dociekań,
do nowych ustaleń. Niczym we fragmencie romantycznym fraza tekstu Kafki
nie tyle kończy temat, co wywołuje dalsze konsekwencje myśli. Czasami
nawet nie są to dokładnie nowe treści, co inne ujęcia stylistyczne, jakby
w poszukiwaniu "czystego" kształtu, "nieskazitelnej"
formy, która swą doskonałością będzie odsyłała do absolutnego wymiaru
rzeczywistości. (11) To współistnienie dążenia do idealnej
formalnie wypowiedzi z tematyką religijną tworzą ciągi myślowe z leit
motivem o sakralnym, biblijnym charakterze i chwilami liryzującej postaci:
I posłyszeli głos Pana Boga, który przechadzał
się po ogrodzie, bo dzień już ochłódł.
Spokój Adama i Ewy.
I uczynił Pan Bóg Adamowi i niewieście odzienie ze skór i przyodział
ich.
Straszliwy gniew Boga na rodzaj ludzki.
Dwa drzewa,
nie umotywowany zakaz,
ukaranie wszystkich (węża, niewiasty i mężczyzny),
uprzywilejowanie Kaina, którego pobudza jeszcze przemową.
Nie chcą już ludzie, by karcił ich mój duch. (D 19 VI 1916)
Intelektualne rozważania zogniskowane na starotestamentowych
problemach przekształcają się niekiedy w osobiste wypowiedzi o intymnej
formie modlitwy. Modlitwa to wszakże szczególna: dalekim adresatem takich
błagań jest zawieszony gdzieś ponad człowiekiem, nieosiągalny Bóg, przed
którym roztacza się - jak mówi sam Kafka - "nędzna dialektyka"
broniącego się przed nicością człowieka. Westchnienia do Absolutu są przywołaniem
Wieczności, lecz mało w nich wiary w to, iż wieczność tę można osiągnąć.
Trzeba więc i tutaj, w tych inwokacyjnych prośbach dostrzec specyficzną
(z biografią związaną) perspektywę traktowania przez prozaika z Pragi
formy modlitwy jako zabiegu wzmagającego proces samoosądu i samopoznania:
Ulituj się nade mną, grzeszny jestem aż po ostatnie
zakamarki mej istoty. Bom przecież miał skłonności nie całkiem godne
pogardy i małe, dobre zdolności, których nadużywałem rozrzutnie, nierozumne
stworzenie, jakim byłem aż do teraz, gdy kres mój bliski, właśnie teraz,
kiedy wszystko na zewnątrz mogłoby obrócić się na dobre dla mnie. Nie
zepchnij mnie do zatraconych. (D 20 VII 1916)
Wizja Boga, jaka wyłania się z Dzienników, jest nieostra.
Nieosiągalność, starotestamentowa surowość i nieangażowanie się w losy
świata to główne przejawy Jego Osoby. Dla Kafki dramat religijny i sakralne
poruszenia odbywają się w napięciu, w nawiązaniu do Boskiej Istoty, lecz
niejako bez Jej aktywnego udziału. Walka o Absolut dokonuje się wewnątrz
człowieka, w świecie życiowych wyborów, psychicznych dyspozycji oraz intelektualnego
zrozumienia. Stąd więc rzadki u pisarza obraz Boga przedstawiony zostaje
na tle psychiczno-egzystencjalnych dowodzeń, z przewijającym się poczuciem
człowieczego "skalania" grzechem, diabelskością czynów i myśli:
Gdy jesteśmy opętani przez diabła, wtedy nie może
to być jeden czart, wówczas bowiem żylibyśmy, przynajmniej na Ziemi,
spokojnie jak z Bogiem, zgodnie, bez sprzeciwu, bez roztrząsań, zawsze
pewni, że za nami stoi On. Jego twarz nie przerażałaby nas, bo jako
diabelscy bylibyśmy przy pewnej wrażliwości na ten widok dość rozsądni,
aby raczej poświęcić rękę, którą zasłanialibyśmy sobie jego twarz. (...)
Tylko tłum diabłów zdolny jest zgotować nasze ziemskie nieszczęście.
(...) Nie osiągniemy jeszcze szczęścia, dopóki tkwi w nas ciżba diabłów.
(D 9 VII 1912)
3. Więź modlitwy
Po pismach intymnych Kafki warto sięgnąć
do jego dzieł stricte literackich, aby przyjrzeć się, na ile pojawiają
się w nich problemy związane z sacrum. Badania takie były już wielokrotnie
poczynione w zakresie interpretacji "Zamku",
"Procesu" lub "Wyroku",
w dużo mniejszym wymiarze analizowano w ten sposób aforyzmy Kafki. (12)
Frapującym celem badawczym byłaby analiza, na ile najkrótsze formy literackie
praskiego pisarza stanowiły literacką reakcję na przekaz Biblii i Talmudu.
Zwłaszcza to drugie dzieło wydaje się mieć dla postaci
formalnej oraz ideowej aforyzmów znaczenie szczególne, choć oczywiście
trzeba pamiętać i o innych uwarunkowaniach literackich dla tych cykli.
(13) Jeśli można mówić o zależności niektórych utworów
Kafki od Talmudu, to jedynie w celu podkreślenia roli tradycji judaistycznej.
Judaizm Talmudu wpływa zaś tak na ich zakres tematyczny, jak i na postać
stylistyczną. Przypomnijmy, iż w kulturze żydowskiej zwracano dużą uwagę
na zagadnienia charakteru języka. Można tu mówić o dwu
tendencjach: jednej związanej z dbałością o zwięzłość, konkretność, precyzję
oraz drugiej przejawiającej się w dydaktyzmie, przekazującym mądrość jako
najważniejszą wartość w doświadczeniu życiowym. (14)
W literaturze żydowskiej mądrość wyrażana jest w przypowieściach,
aforyzmach, bajkach, podaniach, alegoriach, parabolach, regułach życiowych,
radach, przestrogach, uwagach psychologicznych, szczegółowych zasadach
postępowania. (15) Poza tym rozwija
się również w tej tradycji rodzaj literacki wykorzystujący pośrednictwo
obrazów, symboli, porównań do przekazania treści podniosłych, duchowych
oraz pojęć abstrakcyjnych. Idzie tu o maszal, gatunek posiadający wiele
odmian i mający niezwykle długą historię. (16) W
aforyzmach Kafki za świadectwa wpływu maszal mogą uchodzić fragmenty o
słusznej drodze przyrównywanej do liny (R. 1), rzece zmarłych płynącej
w każdym człowieku (R. 4), o chłoszczącym się zwierzęciu (R. 29*), o królach
i kurierach (R. 47), o człowieku przykutym do łańcucha (R. 66) i wierze
porównanej do gilotyny (R. 87) - z cyklu Rozważania o grzechu - natomiast
z cyklu On fragmenty o więźniu (O. *3), o kości czołowej (O. *5), o dwójce
dzieci (O. *16), o krzaku i źródle (O. *27) i o dwóch przeciwnikach (O.
*30). (17) W każdym z wymienionych utworów rzeczywistość
duchowa lub kwestia etyczna opisywana jest poprzez figurę przedmiotu,
istoty żywej lub elementu natury. Jeśli w aforyzmie, w którym występuje
żywioł maszal pojawia się obraz człowieka, widzimy wtedy raczej jego wybraną
cechę czy też typ, nie zaś konkretną postać. Przedstawiany przez pisarza
obraz, alegoria czy porównanie przybliżyć ma odbiorcy trudną do zwerbalizowania
rzeczywistość i przyczynić się, aby została ona zrozumiana. Jak bowiem
wyrazić niepewność, brak zakorzenienia, potrzebę trwałości? Kafka wybiera
do tych porównań obrazy zwierząt, tworzy opisy ludzi jako więźniów, posłańców
i królów. Pisarz używając symboliki nadaje rzeczywistości dynamiczny charakter.
Zmusza siebie i czytelnika jego aforyzmów do ciągłych poszukiwań odpowiednich
określeń sytuacji egzystencjalnych lub etycznych. Paradoksy aforyzmów
Kafki ukazują człowieka poszukującego prawdy, człowieka, któremu w drodze
do źródła poznania przeszkadza nie tylko krzak gorejący ale i własna kość
czołowa. Jest to więc jednostka żyjąca w poczuciu winy, niespełnienia,
jednostka cierpiąca, jednakże w tych pesymistycznych aforyzmach pobrzmiewa
co pewien czas nadzieja na niezniszczalne.
Popatrzmy bliżej na kilka współbieżnych z Talmudem form aforystycznych
Kafki. Na początek kilka wyjątków z Talmudu dotyczących rozumienia grzechu
i zła:
Nie ma śmierci bez grzechu,
a wszelka boleść ma swoją przyczynę w poprzednim uchybieniu samemu sobie.
(T, 75) (18)
Człowiek dokonuje przestępstwa tylko wtedy, gdy traci
rozum. (Z,178 - Sotta 3) (19)
Kto nie zapobiega złemu, chociaż ma do tego sposobność, uważany będzie
jak gdyby sam to złe popełnił. (K, 31) (20)
Namiętność nas uwodzi, zaczynając od małego występku,
a kończy na wielkim. (K, 190 - Nedarim)
W zbiorze aforyzmów Rozważania o grzechu, cierpieniu,
nadziei i słusznej drodze i w cyklu On Kafka obecność w świecie zjawiska
zła widzi podobnie jak Talmud. Zło nie ma jakości absolutnej, nie jest
równe siłom dobra, choć objawia się w diabelskich postaciach, nie pochodzi
z jakiejś rzeczywistości ludziom zewnętrznej. Na odwieczne pytanie unde
malum Kafka odpowiada, wskazując niedojrzałe działania człowieka i rozchwianą
świadomość:
Nie daj się złu przekonać, że mógłbyś mieć przed
nim tajemnice. (R. 19)
Zło jest promieniowaniem ludzkiej świadomości w określonych sytuacjach
przejściowych. Pozorem jest właściwie nie świat zmysłowy, lecz jego
zło, które objawia się naszym oczom jako świat zmysłowy. (R. 85)
Ludzkie związki zdają się opierać na tym, że ktoś siłą swego istnienia
zniewala inne, same w sobie nie uległe jednostki. Bywa to dla tych jednostek
słodkie i krzepiące, wszelako wciąż brak tu prawdy, a przeto i trwałości.
(O. 12*)
Zło jest czasem podobne do narzędzia w ręku; rozpoznane lub nie rozpoznane,
można - jeśli się chce - bez sprzeciwu odłożyć na bok. (R. 95)
Poglądy Kafki na problematykę zła i grzechu są w uniwersalnym
pojęciu zbliżone do konstatacji Talmudu. W przekonaniach autora Schronu
zło nigdy nie posiada na tyle potężnej mocy, aby człowiek nie mógł mu
się przeciwstawić. Zwycięstwo człowieka nad złem czyni z niego jednostkę
świadomą i odpowiedzialną, osobę kierującą się ku wyżynom doskonałości.
Grzech w rozumieniu Kafki jest przede wszystkim zapomnieniem o duchowej
naturze człowieka. Grzech bywa również fałszywą motywacją, która kieruje
ludzi jedynie ku materialnemu czy też sensualnemu poznaniu świata, bez
uwagi na jego duchowy wymiar, bez realizowania tego aspektu poznania w
praktyce życia.
Porównajmy teraz wypowiedzi na temat relacji między jednostką a społeczeństwem.
W Tamudzie czytamy:
Nie wyłączaj się nigdy ze społeczności - rzekł
Samuel (Z, 152 - Berachot 48)
Znalazł swój swego i obudził się. (Z, 172 - Eruwin 9)
Jak człowiek ma obowiązki wobec Boga, Tak ma je wobec ludzi. (Z, 143
- Tanchuma Pikude)
Hillel mawiał: Nie odłączał się nigdy od ogółu, nie dowierzaj sobie
samemu aż do dnia swojej śmierci. (K, 58 - Traktat Aboth)
Kafka zaś o społecznych aspektach egzystencji
w swych aforyzmach pisze w osobisty, intymny, swoiście rozliczeniowy sposób.
Jego obserwacje najpierw dotyczą własnego "ja", samostwarzającego
się podmiotu (21), dopiero później w dalszej perspektywie
zarysowuje się uniwersalne przesłanie typu:
Doświadczaj się na przykładzie ludzkości. Wątpiącego
utwierdza ona w zwątpieniu, wierzącego umacnia w wierze. (R. 75)
Obcowanie z ludźmi skłania do samoobserwacji. (R. 77)
Pokora zapewnia każdemu, nawet rozpaczającemu w samotności, najmocniejszą
więź z bliskim, i to natychmiast, ale pod warunkiem, że ta pokora jest
całkowita i trwała. Może ona to sprawić dlatego, że ta pokora jest całkowita
i trwała. Może ona to sprawić dlatego, że jest prawdziwym głosem modlitwy,
a zarazem uwielbieniem i najmocniejszym związkiem. Więź z bliźnim jest
więzią modlitwy, więzią z samym sobą - więzią dążenia; z modlitwy płynie
siła dążenia. (R. 106)
On nie gwoli życia osobistego żyje i nie gwoli myślenia o sobie myśli.
Jest z tym tak, jakby żył i myślał pod przymusem rodziny. Żywotnością
i siłą myśli rodzina wprawdzie go przerasta, jednakże, na mocy jakiegoś
nieznanego mu prawa, formalnie właśnie on jest jej konieczny. Z uwagi
na tę nieznaną mu rodzinę, oraz nieznane mu prawa, zwolniony być nie
może. (O. *14)
Dla Kafki wspólnota ludzka jest egzystencjalnym i osobistym
wyzwaniem. Choć jego aforyzmy wskazują na skomplikowanie stosunku między
potrzebą samotności u jednostki a potrzebą "zatopienia się"
w społeczności, to wśród jego myśli pobrzmiewa wiara w tonizującą moc
wspólnoty. Relacja między ludźmi jest według pisarza z Pragi "więzią
modlitwy", prowadzi ona do poznania wewnętrznego, a więc staje się
szansą osiągnięcia pełni człowieczeństwa. Identycznie ukazuje tę problematykę
Talmud. Samotność z wyboru jest swoistym grzechem. Samotność to życie
niepełne, odarte, bez błogosławieństw i przyszłości. Tylko wobec społeczności,
według Talmudu człowiek prawdziwie się realizuje.
W wielu innych miejscach aforyzmów Kafki znaleźć można pokłosie studiowania
pism Talmudu. Zwróćmy uwagę na pojmowanie przez prozaika świata zmysłowego
i duchowego: "Jedynie uciekając od świata
można się nim cieszyć." (R.25) lub aforyzm: "Nic
innego nie istnieje oprócz świata duchowego; to co nazywamy światem zmysłowym,
jest złem w świecie duchowym, a to, co nazywamy złym światem, jest tylko
koniecznością chwili w naszym wieczystym rozwoju." (R. 54).
Porównanie tych wypowiedzi z Talmudem: "Wszelka
miłość, która zależy od jakiejś rzeczy, ginie, kiedy ta rzecz znika. Lecz
jeśli nie zależy od żadnej rzeczy, nie ginie nigdy." (Z, 249
- Awot 5, 19) lub myśl "Świat ten ma tę
szczególną zaletę, iż można sobie na nim torować do wieczności."
(K, 236 - Medrasch) ukazuje jak bardzo Kafka przejęty jest poglądem zachęcającym
do przekraczania ograniczeń świata zmysłowego, zewnętrznego. Autor "Ameryki"
w aforyzmach próbuje sformułować trafną myśl o pierwiastku niezniszczalnym
człowieka, cząstce, która wyrasta ponad porządek materialny. Własne życie
według pisarza winno być potraktowane przez jednostkę ludzką jako możliwość
przekroczenia barier biologicznych i psychicznych: "Jesteś
zadaniem. Jak okiem sięgnąć nie widać ucznia."
(R. 22)
Także talmudyczne pojmowanie doskonalenia się i rozwoju znane na przykład
w zdaniu: "Sprawiedliwi doskonalą się,
i rozwijają nawet w życiu przyszłym swoje zdolności, podnosząc je do coraz
wznioślejszych potęg, albowiem dla cnotliwych, nie masz zatrzymania, ani
w tym ani w przyszłym życiu" (T, 76 - Berachot 64) znajduje
swój odblask w aforyzmie Kafki: "Droga
jest nieskończona, tu nic nie da się odjąć, nic dodać, a przecież każdy
przykłada do niej swój własny dziecinny łokieć. <Zapewne, musisz jeszcze
przejść i ten łokieć drogi, nie będzie ci to zapomniane>."
(R. 39 b)
Jeszcze inne zdania z Talmudu, które określają najistotniejsze wytyczne
dla człowieka, na przykład nakaz miłowania bliźniego znany w formie: "Nie
czyń tego drugiemu, co tobie nie jest miło. To stanowi treść całego zakonu,
wszystkie zaś inne są komentarzem jego" (K, 24 - Traktat Szabat
31, 1) lub nakaz pokory: "Bądź raczej
prześladowanym, aniżeli miał być prześladowcą; postępuj w tej mierze za
wskazówką Pisma Świętego. (...) Bóg powiedział: będziecie mi nosili ofiary
nie z tych zwierząt które prześladują, ale z tych, które bywają prześladowane"
(T, 83 - Baba Kama 93) znajdują później swój literacki oddźwięk w aforyzmie
Kafki o miłości do bliźniego: "Kto na
tym świecie miłuje bliźniego, nie postępuje ani bardziej, ani mniej niewłaściwie
od tego, kto na tym świecie kocha sam siebie. Zachodzi tylko pytanie czy
to pierwsze jest możliwe" (R. 61) i w aforyzmie o pokorze:
"Tylko tutaj cierpienie jest cierpieniem. Nie w tym znaczeniu, by
ci, co tu cierpią, gdzie indziej byli z powodu tego cierpienia wywyższeni,
ale w tym, że to, co na tym świecie nazywa się cierpieniem, jest na innym
świecie - nie zmienione i wyzwolone tylko od swego przeciwieństwa - błogością."
(R. 97)
4. Wiara bez Boga ale z niezniszczalnym
Z cytowanych wcześniej fragmentów Kafki nie zarysowuje
się jakiś obraz charakterystyczny dla ortodoksji religijnej obraz Boga.
Problemy zaczerpnięte z Biblii lub Talmudu pozbawione są sakralnej aury,
stają się za to psychologiczno-etycznymi rozważaniami o wielkości i małości
człowieka. Nie znaczy to jednak, iż porzucona została
przez Kafkę metafizyczna, duchowa perspektywa. Wszak pojawia się w jego
aforyzmach skromnie i cicho nadzieja na niezniszczalne. (22)
Określenie to nie należy do tradycyjnych w judaizmie czy chrześcijaństwie
używanych imion Boga, nie można również uznać je za synonim Absolutu czy
Wieczności. Perspektywa wykraczania poza ludzki egoizm, ograniczenia umysłu
czy materializm jest w tym terminie dobrze wyczuwalna:
Człowiek nie może żyć bez stałego zaufania do
czegoś niezniszczalnego w sobie, przy czym zarówno to, co niezniszczalne,
jak i zaufanie mogą się przed nim ukrywać. Jedną z możliwości przejawiania
się tej tajemnicy jest wiara w Boga. (R. 50)
Niezniszczalne jest więc czymś innym niż określony system
religijny, innym niż sam Bóg. O istnieniu Boga w swych aforyzmach Kafka
właściwie nie przesądza, bardziej sugeruje, iż niezniszczalne to immanentna
cecha człowieka, jego istotowe "wyposażenie", umożliwiające
mu bytowanie w szczęściu. Ów stan spełnienia Kafka nie projektuje gdzieś
w zaświatach, lecz w codziennym życiu. Stąd niezniszczalne rozpoznane
przez podmiot może stać się czynnikiem w szczególny sposób motywującym
osiągnięcie samointegracji oraz organizujące relacje międzyludzkie:
Teoretycznie istnieje możliwość doskonałego szczęścia:
wierzyć w n i e z n i s z c z a l n e [podkreślenie Kafki - przyp. aut.]
w sobie i nie dążyć do niego. (R. 69)
Jest jedno n i e z n i s z c z a l n e - jest nim każdy człowiek, jest
ono zarazem wspólną właściwością wszystkich, stąd bezprzykładnie nierozłączny
związek ludzi. (R. 70/71)
Osiągnięcie świadomości niezniszczalnego nie leży jednak
w realizacji jednej tylko metody czy sposobu postępowania. Kafka sytuuje
poznanie niezniszczalnego jako drogę niezliczonych duchowych doświadczeń,
uporczywie powtarzanych, przeżywanych i kolejny raz przemyślanych, w których
nieodłącznym warunkiem zasadności procesu jest wiara. Aforyzmy Kafki stają
się po części swoistym confiteor, aktem głębokiego zaufania w nieskazitelność,
heroizm ludzkiej podstawy. Ideałem staje się tutaj postawa świadomości,
specyficznej czystości umysłowej, uważnego bycia w każdej sytuacji egzystencji:
Wierzyć znaczy wyzwolić w sobie to, co niezniszczalne,
a lepiej rzecz ujmując: wyzwolić siebie, a jeszcze lepiej: być niezniszczalnym,
a jeszcze lepiej: być. (30 XI - Notatnik trzeci) (23)
Owa nadzieja-wiara Kafki w niezniszczalne kieruje uwagę
na problem kondycji intelektualnej człowieka. Oto bowiem z aforyzmów Kafki
wyłania się jednostka z umysłowością, w której następuje zderzenie "resztek"
światopoglądu religijnego (z wiarą w wyższy sens, poczuciem grzechu) i
światopoglądu laickiego (z egzystencjalnym odczuciem bezsensu). Stąd
ta pełna wahań postawa Kafki mogła tak mocno zainspirować francuskich
egzystencjalistów, zwłaszcza Alberta Camusa. (24)
Jak już było wspomniane, w ujęciu Maksa Broda
autor "Zamku" przez całe swoje
życie przejawiał duże zainteresowanie dla tradycji żydowskiej; dociekania
o niezniszczalnym - według biografa - również są na to dowodem. Kafka
dzięki nawiązaniu bliższego kontaktu z judaizmem stawał przed szansą zbudowania
swojej tożsamości narodowej i religijnej (25). A jednak
Listy do Mileny są dysonansem w zestawieniu z głosem Broda.
Religijność żydowska jest czymś do czego Kafka ciągle wraca, lecz nie
jest to jego praktyka formalna, unika synagogi i zewnętrznych form manifestowania
semityzmu. Jeśli Kafka znany z pism intymnych wraca do judaizmu są to
swoiste powroty do krainy dzieciństwa, do poczucia bezpieczeństwa, hierarchii
i porządku:
Gdyby mi wczoraj wieczór (kiedy
o godzinie 8. zajrzałem z ulicy do sali reprezentacyjnej żydowskiego
ratusza, gdzie znalazło pomieszczenie ponad stu żydowskich uchodźców
z Rosji, czekających tu na wizę amerykańską (...)), gdyby mi powiedziano,
że wolno mi być kim chcę, wtedy chciałbym być małym żydowskim chłopcem
ze Wschodu, w kącie sali, bez śladu jakichkolwiek trosk. Ojciec jego
rozprawia na środku z mężczyznami, matka grubo okutana grzebie w podróżnych
szmatach, siostra trajkocze z dziewczętami i drapie się w swe piękne
włosy, a za kilka tygodni będą w Ameryce. (26)
Wydaje się więc, że Kafka szukał nie tyle szukał historycznie
pojmowanego judaizmu, co wiary, która nie będzie wiązała go z kultem,
obrządkiem, religią, koncepcją narodu czy rasy. Chciał raczej postawy
quasi-religijnej, otwartej na współczesność i jednocześnie potrafiącej
zachować jednostce swoją odrębność. Tak duże zainteresowanie Kafki literaturą
religijną i artystyczną Żydów świadczy o jego większym zaufaniu do pisma,
księgi, idei niż do historii narodu i pojedynczego człowieka. Być może
Kafka, gdyby jakimś cudem ocalał z holocaustu, poparłby zdanie Emanuela
Levinasa i dalej studiował Pismo:
Judaizm ze stoczonych przez robaki
traktatów przeciwstawiony judaizmowi Żydów? Czemuż nie! Nie wiadomo
jeszcze, który z nich jest bardziej żywy. Czy prawdziwe księgi są jedynie
księgami? Czy nie są także żarem uśpionym pod popiołem niczym słowa
Mędrców (...)? W ten sposób płomień przemierza historię nie płonąc w
niej. Lecz prawda oświeca tego, kto ożywia uśpiony płomień swym tchnieniem.
Więcej lub mniej. To kwestia tchnienia. (27)
Może wówczas odnalazłby prawdziwy obraz Boga...
2004 copyright by Lech Bukowski
Tekst ten został opublikowany za wiedzą i zgodą autora.
________________________________
(1).K. Wagenbach,
Franz Kafka. Pictures of a Live, transl. by A. S. Wensinger, New York
1984, s. 11-22.
(2).Patrz na serię
fotografii w: tamże, s. 37-38.
(3).F. Kafka, Listy
do Felicji i inne z lat 1912-1916, przeł. I. Krońska, Warszawa 1976, t.
2, s. 285.
(4).F. Kafka, List
do ojca, przeł. J. Sukiennicki, Warszawa 1979, s. 34-37.
(5).F. Kafka, Dzienniki
1910-1923, przeł. J. Werter [Z dzieł Franza Kafki, t. III-IV], cz. 1-2,
London 1993. Cytaty z tego źródła stale będą oznaczane literą "D",
po której następuje chronologiczne umiejscowienie wpisu.
(6).Informacja
za: M. Brod, Franz Kafka. Opowieść biograficzna, przeł. T. Zabłudowski,
wstęp M. Wydmuch, Warszawa 1982, s. 267.
(7).W polskim przekładzie
znana jest tylko jedna książka (cytowana wcześniej) Broda
o Kafce. Inne jego dzieła o przyjacielu to: Wiara i nauka Franza Kafki
(1937); Franz Kafka, ten, który wskazuje drogę (1951); Rozpacz i zbawienie
w dziele Franza Kafki (1959). Już same tytuły mówią o specyficznym "wyznaniowym"
podejściu badacza.
(8).F. Kafka, Listy
do Felicji, t. 1, s. 247, 253, 256 oraz t. 2, s. 291, 307, 330.
(9).Tamże, t. 1,
s. 247.
(10).Za życia
F. Kafki ukazały się następujące książki M. Bubera o chasydach: Die Geschichten
des Rabbi Nachman (1906), Die Legende des Baalschem (1907), Der große
Maggid und seine Nachfolge (1921) i Das verborgene Licht (1924).
(11).O znaczeniu
romantyzmu i tradycji fragmentu romantycznego dla Kafki można by napisać
osobny artykuł. Tutaj przypomnijmy tylko ważną rolę dla samoświadomości
pisarskiej autora "Wyroku" takich
twórców romantyzmu jak: Heinrich Kleist, Johann Wolfgang Goethe, Franz
Grillparzer, Sören Kierkegaard, Charles Dickens, Gustav Flaubert.
(12).Badania o
religijnych aspektach twórczości Kafki są bardzo rozwinięte: F. Weltsch,
Religion und Humor im Leben und Werk Franz Kafkas, Berlin 1957; B. Kurzweil,
Die Fragwurdigkeit der judischen Existenz und das Problem der Sprachgestaltung:
Betrachtungen zu den Werken von Kafka, Broch und Karl Kraus, "Bulletin
des Leo Baeck Instituts" 8, Nr 29, 1965, s. 28-40; M. Buber, Kafka
and Judaism, w: Kafka. A Collection of Critical Essays, Edited by R. Gray,
New Jersey, s. 157-162; M. Reich-Ranicki, Uber Ruhestorer. Juden in der
deutschen Literatur, München 1973; H. Milfull, Franz Kafka: The Jewish
context, "Leo Baeck Institute Yearbook" 23, 1978, s. 227-238;
R. Kauf, Kafka und judisch-religioses Denken, "Literaturwissenschaftliches
Jahrbuch" 22, 1981, s. 273-45; W. Sokel, Between Gnosticism and Jehovah:
The Dilemma in Kafka's Religious Attitude, "South Atlantic Review"
50, Nr 1, 1985, s. 3-22; A. Heidsieck, The Intellectual Contexts of Kafka's
Fiction: Psychology, Law, Religion, Columbia 1994; G. Baioni, Kafka. Literatur
und Judentum, Stuttgart 1994.
(13).O literackich
uwarunkowaniach aforystyki Kafki piszą: H-G. Pott, Die aphoristischen
Texte Franz Kafkas. Stil und Gedankenwelt, Freiburg i. Br. 1958; G. Braun,
Franz Kafkas Aphorismen: Humoristische Meditationen der Existenz, "Der
Deutschunterricht" 18, No. 3 (1966), s. 107-118; G. Neumann, Umkehrung
und Ablenkung. Kafkas "Gleitendes paradox", "Deutsche Vierteljahresschrift
für Literaturwissenschaft und Geschichte" 1968, nr 5, s. 707-718.
W. Hoffmann, Kafkas Aphorismen, Bern 1975; R. T. Gray, "Ansturm gegen
die letzte irdische Grenze". Aphorismen und Spätwerk Kafkas, Bern
1984; R. Robertson, Kafka, Oxford 1985; R. T. Gray, Constructive Destruction.
Kafka's Aphorisms - Literary Tradition and Literary Transformation, Tübingen
1987; P. Citati, Kafka. Verwandlung eines Dichters, Zürich 1990; S. Kaszyński,
Kafkas Kunst des Aphorismus, w: Österreich und Mitteleuropa, Poznań 1995;
D. Kalinowski, Artyzm aforyzmów Kafki, w: Słupskie Szkice Polonistyczne,
Słupsk 1995, s. 54-72; S. Kaszyński, Rzeczywistość symboli w aforyzmach
Franza Kafki, "Przegląd Bydgoski" 1997, nr VIII, s. 50-58.
(14).Patrz: H.
Zaworska, Na początku była mądrość, w: Myślę, że jestem...O Stanisławie
Jerzym Lecu, opracowała W. Leopold, Kraków 1974, s. 310.
(15).Tamże, s.
312. O formach literackich istniejących w tradycji judaistycznej patrz
również: Henri Daniel-Rops, Życie codzienne w Palestynie w czasach Chrystusa,
Poznań 1964.
(16).S. Łach,
Maszal - dydaktyczny rodzaj literacki w księgach Starego Testamentu, "Roczniki
Teologiczno-Kanoniczne" 1963, z.1, s. 285-307. O innych zagadnieniach
form podawczych w Talmudzie patrz: Wielka literatura powszechna, pod red.
dr. S. Lama. Warszawa 1995, [Literatura żydowska. Opracował I. Wajnberg],
t.1, s. 327-386.
(17).Stosowane
tu oznaczenia aforyzmów zbudowane są na zasadzie: litera "R"
dla cyklu Rozważania o grzechu, cierpieniu, nadziei i słusznej drodze;
litera "O" dla cyklu On. Zapiski z 1921 roku. Liczby po oznaczeniu
literowym odnoszą się do kolejności aforyzmu w cyklu, tyle tylko, iż w
przypadku Rozważań dokonał tego sam Kafka, zaś w cyklu On robi to autor
artykułu. Cytaty według wydań: F. Kafka, Nowele i miniatury, przekł. R.
Karst i A. Kowalkowski, wstęp R. Karst, Gdynia 1991, s. 300-312 oraz
"Literatura na Świecie" 1987, nr 2, s. 48-58.
(18).Talmud, przełożył
i objaśnieniami uzupełnił I. Kramstück, Warszawa 1869 [reprint, Warszawa
1990]. Dalej stosowany będzie oznaczenie literowe "T" i numer
strony z cytatem.
(19).Z mądrości
Talmudu, wybrali, przełożyli i opracowali Sz. Datner i A. Kamieńska, Warszawa
1988. Cytat z tego wydania zaznaczany będzie literą "Z" i numerem
strony z tego wydania, dalsze oznaczenia traktatów talmudycznych i numeracja
pochodzą od autorów wyboru.
(20).A. Buchner,
Kwiaty wschodnie, Zbiór zasad moralnych, teologicznych, przysłów, reguł
towarzyskich, allegoryi i powieści wyjętych z "Talmudu" i pism
współczesnych ułożył..., Warszawa 1842 [reprint, Wrocław, Warszawa, Kraków,
Gdańsk, Łódź 1990]. Cytaty z tego wydania oznaczane będą literą K, po
czym podaje się numer strony z cytatem, czasami, jeśli informację podał
antologista, nazwę traktatu talmudycznego.
(21).Cykl On zawiera
30 fragmentów o różnej objętości i treści, bez żadnych oznaczeń co do
układu czy też kolejności, w której powinny się pojawić. Utwory zbliżają
się do poetyki psychologicznych obserwacji. Zbiór ten interpretowany jest
w tradycji badawczej w powiązaniu z biografią autora. Według Ireny Krońskiej
pierwsze zapowiedzi stylu aforyzmów ze zbioru On spotkać można w Listach
do Felicji, w których w miejsce form pierwszej osoby czasownika pojawia
się forma trzeciej osoby ("on"). Patrz: F. Kafka, Listy do Felicji,
s. 401.
(22).Na
metafizyczną perspektywę aforyzmów Kafki oprócz wspomnianych wyżej badaczy,
zwracali uwagę: F. Billeter, Das Dichterische bei Kafka und Kierkegaard,
Wintertur 1965; Ch. Deinert-Trotta, "Der Umweg uber die Welt zum
Absoluten": Der religiose Inhalt der Aphorismen Franz Kafkas, Reggio
Calabria 1975; M. Cavarocchi Arbib, Jüdische Motive in Kafkas Aphorismen,
w: Kafka und das Judentum, red. K. E. Grözinger, S. Moses, H. D. Zimmermann,
Frankfurt am Main 1987, s. 122-146.
(23).Aforyzm zawarty
w tzw. blaue Oktavhefte, z których Kafka wyodrębnił potem aforystyczne
cykle Rozważania o grzechu, cierpieniu, nadziei i słusznej drodze i On.
Zapiski z 1921 roku. Patrz: F. Kafka, Osiem notatników, przeł. B. L. Surowska,
Gdańsk 1995, s. 33.
(24).A. Camus,
Nadzieja i absurd w dziele Franza Kafki, w: tegoż, Eseje, tłum. J. Guze,
Warszawa 1974, s. 206.
(25).M. Brod,
Franz Kafka, s. 147 i nast.
(26).F. Kafka,
Listy da Mileny, przeł. F. Konopka, przedm. Z. Bieńkowski, Kraków 1959,
s. 211.
(27).E. Lévinas,
Trudna wolność. Eseje o judaizmie, tłum. A. Kuryś, Gdynia 1991, s. 56.
<<
powrót do działu "Opinie, prace i interpretacje"
<< powrót do strony głównej |